Łęcki stracił cały majątek, a do tego maszyny nie były ubezpieczone. Plany Izabeli wyjazdu do Paryże walą się w gruzy co doprowadza ją do szału. Postanawia jednak wyprzedać część swego majątku by pozyskać fundusze na wyjazd. Pieniądze zabiera jednak ojciec i udaje się z nimi do Krzeszowskiego na karty. Spotyka tu też Wokulskiego z którym grają o wysokie stawki. Kupcowi karta idzie wyjątkowo dobrze i ostatecznie ogrywa wszystkich, a baron Krzeszowski traci swego wyjątkowego konia. Wokulski przekazuje zwierzę Łęckiemu, który dumny wystawia go w trakcie kolejnej gonitwy zostając zwycięzcą. Stanisław w zamian oczekiwał ręki Izabeli, ale ta wyraźnie znienawidziła go za tego typu handle za jej plecami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz