Północ
Honor górala
Kilkudziesięciu Górskich Strażników, dowodzonych przez Kennetha w ramach nowo powołanego Szóstej Kompanii, przemierza mroźne obszary pomiędzy Małym i Wielkim Grzbietem ścigając umykające im od wielu dni plemię Shadoree. Buntownicy dokonali wielu mordów i aktów kanibalizmu, a do tego praktykują zakazaną i niekontrolowaną magię. Towarzyszy im czarodziej z gildii Amandellarth, który ginie jednak w trakcie załamania się pod nimi lodu, zdążywszy jednak uratować całą dziesiątkę żołnierzy. Niedługo potem spotykają przywódcę dzikich aherów Boreheda, z którym zawiazują tymczasowy sojusz przeciw wspólnemu wrogowi. Wciągnięci w zasadzkę Shadoree zostają wymordowani, ale Kenneth przekonuje się, że przewodził nimi Amandellarth. W trakcie konfrontacji domyśla się, że zbuntowane plemię było eksperymentem hodowania czarodziejów, których jest bardzo niewielu. Kenneth pozostawia czarodzieja na pewną śmierć, a sam powraca ze swymi ludźmi do domu.
Oddział Kennetha przypadkiem dokonuje pojmania szpiega, który pod przykrywką wędrownego barda rysował dokładne mapy okolicy. W drodze do fortu, gdzie aresztowany ma zostać przekazany, jeden z jego dziesiętników, Varhenn Velergorf, opowiada o bitwie w jakiej brał udział kilkadziesiąt lat temu, która rozegrała się niedaleko stąd. Horda dzikich Se-kohlandczyków, łupiła tereny przygraniczne Imperium przemieszczając się szybko na swych koniach i wygrywając każdą bitwę, gdyż dzięki większej mobilności niemal dowolnie wybiera dla siebie dogodne warunki. Spanikowana ludność ucieka tysiącami w góry, a Straż Górska i Imperialna Piechota osłania ich tyły. U podnóża Łysicy rozgrywa się wielka bitwa, w której dwa pułki żołnierzy stawiają opór czterdziestu tysiącom konnych wspieranych przez magów. Piechota poświęca się by osłonić ucieczkę cywili, a gdy w końcu zostają całkowicie rozbici koczownicy zmuszeni są odpuścić, gdyż na górskich szlakach tracą swą przewagę zwłaszcza przeciw Straży Górskiej. Gdy oddział Kennetha dociera do koszar i tu oddaje swego więźnia, ten szybko zostaje zwolniony, gdyż to imperialny szpieg.
Szkarłat na płaszczach
Oddział Kennetha zostaje przydzielony jako eskorta dla pary dyplomatów zmierzającej do przygranicznego księstwa Wynde’kann rządzonego obecnie przez Law-Deren- Aeryss. Oba ludy mają za sobą wiele przykrych epizodów, ale w interesie każdej ze stron jest utrzymanie pokoju. W tym celu Imperium chce ułagodzić tutejszych lordów atrakcyjnymi cenami potrzebnych towarów. Siostrzenic władcy Nawer, potajemnie sterowany przez Jawen Oderenn kapłana Setrena, robi jednak wszystko by znieważyć dyplomatów i Strażników i wywołać kryzys, a następnie wojnę. Ku zaskoczeniu wszystkich głównym dyplomatą okazuje się Isawa, a nie jej dostojny małżonek, i to ona ułagadza sytuację, a jednocześnie utrzymuje Kennetha i jego ludzi w ryzach. Po wszystkim Strażnicy wracają do domu, ale po drodze napadają na poczet Nawera i spuszczają na jego grupę lawinę mszcząc się w ten sposób za doznaną zniewagę.
Krew naszych ojców
Kenneth wraz z zaledwie parom dziesiątkami Strażników skierowany zostaje do przygranicznej wioski Byrt, gdzie podobno dokonano brutalnego morderstwa. Starszy wioski twierdzi jednak, że wszystko to był tylko żart i nikt tak na prawdę nie zginął. Podczas nocnego odpoczynku dochodzi jednak do ataku bestii, która morduje kolejnych wieśniaków i okazuje się, że takich ataków było ostatnio wiele. Ludzie czerpią zyski nie z rybołówstwa, ale ze zbierania fantów wyrzucanych przez wodę, a które pochodzą gdzieś z topniejącego lodowca wiążącego ciała ofiar bitwy sprzed wieków. Jeden z artefaktów, dziwne rękawice w kształcie zwierzęcych łap, zamienia sierotę, na której je testowano, w krwiożerczą bestię. W trakcie śledztwa dochodzi do starcia z grupą tajnych agentów, którzy również tu operowali i śmierci przewodzącego im maga. Wycieńczony chłopiec wkrótce sam umiera i zagrożenie zostaje zneutralizowane.
Południe
Ponieważ kocham cię nad życie
Gdybym miała brata
Pocałunek skorpiona
Zabij moje wspomnienia
Bogaty kupiec Aerin-ker-Noel, handlujący między innymi z górskimi plemionami Issaram, sprowadza do swego domu najemnika Yatecha, który już pierwszego dnia ratuje jego rodzinę przed atakiem rabusiów i tym zdobywa sobie uznanie reszty rodziny. Przez kolejne trzy lata służby ani razu nie zdejmuje zakrywającej mu twarz maski co stanowi jeden z wymogów jego wiary. W tajemnicy nawiązuje też romans z córką kupca Isannel, a ta chce związać się z nim na resztę życia. Nie wie jednak, że sprowadzenie kobiety spoza własnego ludu wiąże się u Issaram z obrzędem rytualnego odebrania kobiecie wzroku i życie w pogardzie. Yatech chce jej darować takiego losu więc zabija ją, gdyż tak każe zwyczaj, gdy ktoś zobaczy jego twarz. Aerin podąża za nim na pustynię i dociera do rodzinnej osady, gdzie spotyka siostrę swego niedawnego przyjaciela. Dziewczyna wykłada mu historię oraz prawa Harudiego kierujące ludem Issaram udowadniając, że chłopak nie miał innego wyjścia. Nie skorzystał jednak z opcji oddania własnego życia i dlatego dobrowolnie wymazuje swe imię z drzewa ludu, a następnie odchodzi bez broni na pustynię szukając tam śmierci. Spragniony, wycieńczony i pokąsany przez skorpiona, zostaje znaleziony przez ostatnich pięciu k’k’na, odłamu Issaram, który nie przyjął praw Harudiego. Yatecha dręczony jest tu przez wspomnienia oraz wizje tajemniczej kobiety osądzającą jego dotychczasowe życie. Okazuje się, że jest ona uciekinierką z więzienia w zamku Lotis, gdzie swą mają Szczury, wywiad zajmujący się sprawami wewnętrznymi Imperium. Ich przywódca komendant Gentrell nawiązuje w tej sprawie rozmowy z Ogarami, wywiadem odpowiedzialnym za sprawy zewnętrzne. Podczas wizyty ich przedstawiciela razem odwiedzają lochy gdzie pod ścisłym dozorem przetrzymywana jest trójka dzieci obdarzonych nadprzyrodzonymi mocami. Kobieta, wraz z Yatechem na czele dostaje się do lochów przez portal i uwalnia swych towarzysz.
Ocena: 4/5

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz