Badanie kolejnych nieodwiedzanych dotychczas części Atlantydy doprowadza do odnalezienia zahibernowanej kobiety w bardzo podeszłym wieku. Po jej przebudzeniu okazuje się, że to doktor Weir, która w alternatywnej rzeczywistości przybyła do Atlantydy, która miała za mało energii i w rezultacie wszyscy ludzie zginęli. Tylko Elizabeth została przeniesiona dziesięć tysięcy lat w przeszłość dzięki pozostawionemu przez Starożytnych wehikułowi czasu. Poznaje tu naukowca o otwartym umyśle, który zwiększa zapasy energii by baza przetrwała po przybyciu w przyszłości Ziemian. Niedługo potem baza musi jednak zostać ewakuowana, gdyż zostaje zaatakowana przez statki Widm. Weir, w porozumieniu z nowym przyjacielem, postanawia jednak pozostać i co trzy tysiące lat wymieniać rdzenie w reaktorze. Dzięki temu gdy przybywa kolejna ekipa z Ziemi miasto automatycznie wynurza się na powierzchnię, a wszyscy nowoprzybyli pozostają przy życiu. Wyczerpana staruszka w końcu umiera, ale pozostawia im adresy kilku planet, na których pozostawiono zaawansowane moduły zasilające.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz