Nieoczekiwanie do obozu Ingellsów przybywa Edwards oferując swą pomoc przy budowie domu w zamian za późniejsza pomoc przy budowie swojego mieszkania. Praca natychmiast rusza pełną parą, a obaj mężczyźnie świetnie się dogadują. Do Caroline docierają jednak plotki o alkoholowych skłonnościach Johna, a gdy przyłapuje go na raczeniu się trunkiem wyraźnie daje mu do zrozumienia, że nie jest tu mile widziany. Zawiedziony pomocnik odchodzi i opuszcza swe siedlisko. Dziewczynki, które zdążyły się z nim zaprzyjaźnić postanawiają go odnaleźć, ale gubią się w bezkresnym morzu wysokiej trawy. Przypadkiem trafiają na obozowisku awanturników, którzy chcą wykorzystać dzieci, ale nagle pojawia się Edwards, który ratuje je z opresji i sprowadza do domu. Caroline jest mu za to bardzo wdzięczna, ale mężczyzna natychmiast się oddala. Dzięki temu poszukiwania zostają przerwane, a Charles dowiaduje się, że ziemia na której się buduje należy do Indian, którzy nie mają jednak zamiaru rościć sobie do niej praw o ile wszyscy będą żyć w zgodzie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz