Następnego dnia po nocnej masakrze, mieszkańcy osady muszą pogodzić się ze śmiercią matki zastępcy szeryfa oraz stratą inwentarza. Potwory zostawiły Stevensa żywego i zmusiły go do patrzenia na kaźń kobiety. Gdy Kenny w końcu wraca z dobrymi wieściami o znalezieniu zapasów warzyw, mrozi go wieść o śmierci matki. Stevens ma już dość biernego ukrywania się nocą i postanawia złapać jednego z potworów, a syn ma mu w tym pomóc. W tym samym czasie Tabitha odnajduje dom ojca Viktora i nawiązuje z nim długą rozmowę. Udaje jej się go częściowo przekonać do swej opowieści, ale przekonuje się też, że jego zmarłą żona rysowała obrazy, które przypominają rzeczywistość z odciętej od świata osady.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz