Akcję Daisy wspiera jeden z ochroniarzy, który służy jako kontakt i przekazuje centrali jej raporty. W ramach kolejnego święta dziewczyny udają się na uroczysty obiad do willi jednego z prominentnych komendantów. Daisy, korzystając z ogólnego zamieszania, postanawia zbadać jego gabinet, ale zostaje nakryta. Sprytnie udaje jej się z tego wykaraskać udając, że zwabiły ją tu czekoladki leżące na biurku. Słodycze okazują się istotnym tropem, gdyż pochodzą z Japonii, która potępia Gilead, a to może oznaczać, że komendant odwiedzał ją w sprawach służbowych.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz